Amerykańskie UFO (#18): Projekt Sign (Znak)

projekt-znak-project-sign-ufo

Amerykański rząd kilkukrotnie próbował poważnie zająć się sprawą UFO. Niestety większość z tych prób miała już na początku postawioną tezę, którą później próbowano tylko potwierdzić. Z jednej strony dostrzegano problem, ale z drugiej wszelkie wartościowy dowody odrzucano. Pierwszy oficjalny program badawczy ds. zbadania obserwacji UFO, był jedynym projektem który w sposób obiektywny zajął się problemem latających dysków. Wszystko zaczęło się jeszcze w czasach II wojny światowej. Piloci, głównie wojskowi zgłaszali obserwacje dziwnych świateł na niebie potocznie nazywanych „foo fighter”. Świadkowie byli pewni, że nie były to samoloty wroga. Ich osiągi i możliwości przewyższały zdolności na jakie pozwalała ówczesna technologia. Po cichu liczono, że była to prototypowa broń Hitlera i po zakończeniu wojny problem sam się rozwiąże. Okazało się zupełnie inaczej, zamiast mniejszej liczby obserwacji UFO te zaczęły gwałtownie rosnąć. W końcu ich liczba była tak duża, że władze nie mogły dłużej przymykać oczu.

raportu-Garretta-PROJKET-SIGN-UFO-blue-book

Jedna ze stron raportu Garretta 18.1

Prawdziwe tsunami obserwacji nastąpiło dwa lata po pokonaniu nazistów. 7 lipca 1947 roku około godziny 10:00 pilot JC Wise pilotujący odrzutowiec XP-84, w okolicach bazy Muroc zauważył biało-żółty okrągły obiekt na wysokości około 10000 stóp. 8 lipca o godzinie 8:00 trzech pracowników autostrady w pobliżu Yuma, stan Arizona, zauważyło na dużej wysokości trzy srebrne dyski znajdujące się na północnym wschodzie.  O godzinie 9:30 czterech żołnierzy z bazy Muroc zgłosiło dostrzeżenie dwóch okrągłych obiektów lecących po łuku z prędkością około 300 mil na godzinę, przeciwnie do kierunku wiatru. Około południa na pobliskim poligonie Rogers Dry Lake, dwóch techników przez 90 sekund obserwowało  srebrny  obiekt na wysokości 20000 metrów. Około 21:00 tego samego dnia, pilot P-51  próbował dwukrotnie przechwycić  niezidentyfikowany obiekt latający, ale niestety nie był w stanie wyrównać wysokości. Po incydencie z Murock, wszyscy świadkowie i osoby upoważnione otrzymał zakaz publicznych wypowiedzi na temat  tych wydarzeń. Wydano specjalne rozporządzenie na podstawie którego wszystkie obserwacje UFO mają być zgłaszane do dywizjonu T-2 w Wright Field, zajmującego się w czasach II wojny światowej analizą samolotów wroga. W dokumencie z 10 lipca, urząd Air Force Directorate of Intelligence przy Pentagonie zwrócił się do innych gałęzi Sił Zbrojnych i Federalnego Biura Śledczego o pomoc w gromadzeniu danych dotyczących UFO. Podpułkownik George Garrett z Pentagonu przeanalizował 16 przypadków obserwacji UFO zgłoszonych w dniach od 19 maja do 12 lipca 1947 roku. W raporcie (link) ze swoich badań Garrett napisał, że świadkowie są wiarygodni. Osoby posiadające wykształcenie naukowe lub techniczne szczegółowo opisywały niekonwencjonalne pojazdy latające , których możliwości przewyższały technologię jaką dysponowały USA. Garrett doskonale zdawał sobie sprawę, że latające spodki nie cieszą się zbyt dużą popularnością wśród dowództwa wojskowego, dlatego nie wykluczył możliwości iż są to ściśle tajne samoloty skonstruowane przez jedną z agencji rządowych. Ostateczna wersja raportu pojawiła się 30 lipca 1947 roku,  Garrett  przekazał ją swoim przełożonym i przedstawicielom FBI. Generał George Schulgen nakazał poddanie raportów  bardziej dokładnym badaniom. Sprawą zajął się generał Nathan Twining – dowódca bazy sił powietrznych Wright-Patterson odpowiedzialny za sprzęt i wyposażenie bojowe. 23 września 1947 roku przesłał Schulgenowi raport ze swojego śledztwa w którym stwierdza, że zjawisko UFO jest czymś realnym. Obiekt te mogą być zarówno pochodzenia naturalnego jak i nienaturalnego, pilotowane przez pilotów lub zdalnie. Twining dodaje w dokumencie, żze nie są znane mu żadne katastrofy owych obiektów. Przypuszcza, że zagraniczne kraje mogły opanować napęd jądrowy i swoją technologią przewyższają możliwości amerykańskich naukowców. Na początku grudnia, generał Curtis LeMay poprosił o aktualne informacje na temat śledztwa w sprawie latających spodków. Przygotowano poprawioną wersje raportu z 23 września 1947 roku, uzupełniając go o najnowsze informacje i zalecenia dla dowództwa wojskowego. Proponowano utworzenie formalnego projektu, badającego wszystkie doniesienia na temat NOLi .Po otrzymaniu informacji o serii obserwacji UFO w lecie 1947 roku  U.S. Air Force przeprowadziły gruntowne badania „latających dysków”. Szybko to zadanie przekazano do Wright-Patterson Air Force Base’s, a w styczniu 1948 roku badania UFO stały się formalnym projektem.

Projekt Sing
Projekt Sign (znak) został formalnie zatwierdzony 30 grudnia 1947 roku.  Głównym zadaniem projektu było zbieranie, analizowanie i rozpowszechnianie materiałów do zainteresowanych instytucji rządowych  w sprawie obserwacji zjawisk w przestrzeni powietrznej, która mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Projekt Sign działał jako gałęzi Air Technical Intelligence Center (ATIC) w bazie sił lotniczych Wright-Patterson. Projekt Sign wyróżnia się spośród wielu tego typu programów badawczych, jedną z najlepiej dobranych kadr w skład której wchodzili między innym ekspert atomistyki Lawrence Truettner, Inżynierowie aeronautyki Alfred Loedding i Albert B. Deyarmond oraz dyrektor projektu kapitan Robert Sneider. Raporty zaczęły napływać do centrali Sign i obiektywnie je analizował chcąc poznać prawdę na temat UFO. Po raz pierwszy wzmianka o projekcie Znak pojawiała się w 1956 roku w książce „The Report on Unidentified Flying Objects” na temat niezidentyfikowanych obiektów latających, napisanej przez emerytowanego kapitana Edwarda J. Ruppelta. Wszystkie dokumenty dotyczące projektu Znak odtajniono dopiero w 1961 roku.

projket-sign-personel-ufo-tajne-kosmici

Personel projektu Sign w jednym z pomieszczeń w bazie Wright-Patterson, 1948 rok. Od lewej: ppłk Malcolm Seashore, szef Material Command Intelligence Technical Analysis (MCIAT); niezidetyfikowana osoba zasłonięta przez Seashore; Ppłk J.J. Hausman; Pułkownik Howard McCo, dyrektor Air Material Command T-2 Intelligence Division; Capt. Robert Sneider; William Clingerman, oficer Material Command Intelligence Analysis (MCIA); John “Red” Honaker (z fajką w ustach) AMC Commander, wysłannik Gen. Nathana Twininga. 18.2

Thomas Mantell 18.3

Przykładowe śledztwa w ramach projektu Znak
Sprawa nr 1 -> Pierwsze poważne dochodzenie dotyczyło tak zwanego incydentu Mantella. Jednego z najgłośniejszych wydarzeń związanych z UFO, który doprowadził do katastrofy i śmierci 25-letniego kapitana Thomas F. Mantella.W dniu 7 stycznia 1948 roku około godziny 13:20 policyjny dyspozytor z Kentucky odebrał kilka telefonów od osób z Owensboro, Irvington i Maysville które widziały duży, okrągły metaliczny obiekt o średnicy około 250-300 stóp (91 metrów) nadlatujący znad miasta Owensboro w kierunku zachodnim, nad miasto Irvington. Policjanci zatelefonowali do bazy Wright Field w Ohio z pytaniem czy mają w powietrzu jakiś samolot, który mógłby sprawdzić prawdziwość zgłoszeń. Siły powietrzne nie dysponowały w tym czasie żadną wolną maszyną. Wszystko działo się w pobliżu Fort Knox, gdzie przechowywano złoto amerykańskiego banku federalnego. Tego dnia służbę w wieży kontroli lotów w For Knox pełnił sierżant Quinton Blackwell. O godzinie 13:45 dostrzegł obiekt w sprawie którego miejscowa policja otrzymała telefony od zaniepokojonych mieszkańców. Niezidentyfikowany pojazd latający widziało również dwóch innych kontrolerów w tym pułkownik Guy Hix. Obiekt był bardzo jasny,  wielkości około jednej czwartek księżyca widocznego tej nocy na niebie. Ponadto miał czerwone lub różowe obramowanie u dołu.  Oficerowie z bazy Fort Knox zaalarmowali lotnisko Godman Field.  Personel lotniska również widział niezidentyfikowany obiekt. Natychmiast wydano rozkaz przechwycenia obiektu. Do tego zadania skierowano cztery Mustangi P-51 które akurat leciały do Standiford Air Field w północnym Kentucky. Eskadra w składzie Clemmonsowa, Hendricks, pod dowództwem kapitana Mantella. 25 letni kapitan Thomas Mantell był młodym, ale doświadczonym pilotem, z ponad 2100 godzinami w powietrzu. Mógł się pochwalić lądowaniem w Normandii, zresztą za co został odznaczony. W samolocie pilotowanym przez Hendricksa kończyło się paliowi i musiał zawrócić. Mantel zbliżył się wystarczająco blisko  by wszystko dokładnie opisać wieży kontroli. Obiekt w kształcie dysku był na wysokości 3200 metrów. Według zapewnień Mantella był olbrzymi, miał około 70 metrów średnicy. Na górnej części dostrzegł pierścień i kopułę, wydawało się, że obraca się wokół własnej osi. Obiekt zaczął uciekać, piloci rozpoczęli pościg. Podporucznikowi Albertowi Clemmonsow zaczął kończyć się tlen i jak najszybciej musiał obniżyć lot, podporucznik Hammond nie mógł dogonić obiektu i zakończył pościg. Mantel został sam, według zeznań pozostałych pilotów był 150 metrów przed obiektem. Sierżant Quinton Blackwell  z  wieży kontroli lotów w For Knox, stracił łączność radiową z kapitanem M. Rozpoczęto akcję poszukiwawczą, szczątki samolotu M. odnaleziono po godzinie 16:00 w odległości 130 mil od Madisom. Sprawą zajęli się śledczy z projektu Sign. Wojsko otrzymywało dziesiątki listów w sprawie katastrofy, a w prasie pojawiały się artykuły poświęcone kapitanowi M. Eksperci z Sign musieli pracować bardzo szybko by uciąć wszelkie spekulacje.   Za jedną z pierwszych przyczyn katastrofy uznano niedobór tlenu, który doprowadził do utraty przytomności. Obiekt, który ścigała eskadra Mustangów-P51 to planeta Wneus lub balon meteorologiczny. Śledczy z projektu Sign nigdy ostatecznie nie potwierdzili tej wersji wydarzeń, zaklasyfikowali sprawę jako nierozwiązaną.

crash-ufo-project-sign-katastrofa-projket

Miejsce katastrofy 18.4

Sprawa nr 2 ->  5 kwietnia 1948 roku, trójka geofizyków: Olsen, Johnson i Chance z bazy Sił Powietrznych Holloman w Nowym Meksyku przez około 30 sekund podziwiała na niebie obiekty  wykonujące niesamowite akrobacje.  Dwa okrągłe obiekty o rozmiarach 1/5 wielkości księżyca w pełni, w  kolorze białym znajdowały się na bardzo dużej wysokości. Poruszały się nieregularnie  z dużą prędkością, wykonywały gwałtowne zwroty.  Jeden z obiektów wykonał trzy pętle po których się zatrzymał i z zawrotną prędkością odleciał. Drugi odleciał po łuku  w kierunku zachodnim. Eksperci z projektu Znak podkreślili w raporcie wiarygodność zeznań. Świadkami byli naukowcy z przeszkoleniem w dziedzinie obserwacji eksperymentalnych balonów. Wszyscy trzej jednoznacznie twierdzą, że nie był to balon. Ich wiedza pozwała z bardzo dużym prawdopodobieństwem ocenić czy widziany przez nich obiekt mógł być balonem. Dzięki rozpoczęciu dochodzenia wyszło na jaw, że operatorzy radarów widywali już wcześniej niezidentyfikowane obiekty poruszające się w parach!. Wyróżniały się one od często występujących  tzw „aniołów” wywołanych chmurami  i innymi zakłóceniami. Ostatecznie nie udało się wyjaśnić zagadki czym były obiekty, sprawa do dzisiaj pozostaje nierozwiązana. (Dokumenty)

Trzy strony z dokumentu projektu Sign, dotyczące incydentu nr 122 z 5 kwietnia 1948. 18.5

Sprawa nr 3 -> Kolejna sprawa jaka trafiła do projektu Znak okazała się dla niego jedną z ważniejszych i jak się później okazało przełomową. Już na początku wyróżniała się tym, że była to jedna z pierwszych obserwacji UFO zgłoszonych przez zawodnych pilotów samolotów cywilnych. 24 lipca 1948 Kapitan Clarence S. Chile i drugi pilot John B. Whitted siedzieli za sterami DC-3 linii lotniczych Eastern Airlines z Atlanty do Montgomery. Około godziny 2:45 w nocy na wysokości tysiąca pięciuset metrów dostrzegli obiekt w kształcie cygara lecący wprost w ich kierunku. Niezidentyfikowany obiekt miał  100 metrów długości, leciał z prędkością około 200 metrów na godzinę, nie było widać żadnych charakterystycznych cech konwencjonalnych samolotów, skrzydeł czy stateczników. Po jednej ze stron znajdowało się coś co przypominało okna z których wydobywało się niebieskawe, migające światło. Co dziwne w obserwacjach UFO, obiekt pozostawiał za sobą smugę  pomarańczowo-czerwonych spalin. W trakcie obserwacji obiekt zbliżał się do samolotu na bardzo małą odległość, w pewnym momencie zatrzymał się i doleciał z  tak dużą prędkością, że podmuch  zakołysał DC-3. Wiarygodności incydentowi dodają zeznania personelu naziemnego. Pół godziny wcześniej identyczny obiekt widziano w bazie lotniczej w Georgii. Zaraz po  wylądowaniu, Chiles i Whitted zgłosili obserwację do US Air Force. Natychmiast wszczęto śledztwo, wszyscy świadkowie zostali przesłuchani przez ekspertów z projektu Znak. Po wysłuchaniu obu pilotów, wykryto kilka niezgodności. Chiles twierdził, że widział oświetlony kokpit, a w sekcji centralnej znajdował się rząd okien. Żaden z pilotów nie słyszał dźwięku. Choć początkowo w prasie pojawiły się informacje jakoby samolot wpadł w małe turbulencje wywołane przez odlatujący obiekt, to obaj piloci i pasażerowie zaprzeczyli by niezidentyfikowany pojazd w jakikolwiek sposób wpłynął no lot samolotu. Śledczy na podstawie zeznań świadków z ziemi i samolotu sporządzili mapę na której zaznaczyli trasę przelotu niezidentyfikowanego obiektu latającego. J. Allen Hynek, astronom z Uniwersytetu Stanowego w Ohio i konsultant naukowy projekt Sign stwierdził, że Chiles i Whitted widzieli tego dnia bardzo jasny meteoryty. Dr Hynek zauważył, że „płonące ogony” są charakterystyczne dla tego typu zjawisk. Kwestę okien w obiekcie pozostawił psychologom. Mimo że śledczy projektu Sign nie zgodzili się z wyjaśnieniem dr Hyneka, inny  naukowiec Dr.  Donald Menzel astronom z Uniwersytetu Harvarda i sceptyk UFO, zauważył, że 24 lipca to noc w której zarejestrowano zwiększoną aktywności meteorów.

Szkice przedstawiające obiekt w kształćcie cygara widziany przez załogę DC-3 autorstwa kapitana Clarence Chile'a (u góry) i pilota Johna Whitteda (na dole) 18.6

 

Raport końcowy
W samym projekcie doszło do małego podziału na zwolennik pozaziemskiej teorii i sceptyków. Jednak co może niektórych zdziwić w większości członkowie projektu skłaniali się do pierwszej hipotezy, jakoby UFO pochodziło z innych układów słonecznych. Tak też brzmiała pierwsza wersja ściśle tajnego dokument z podsumowania przeprowadzonych badań. We wrześniu 1948 roku  wysłano do szefa sztabu Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, generała Hoyt S. Vandenberg  dokument „Sytuacja bieżąca” (inna nazwa Ocena Sytuacja ) w którym stwierdzono, że UFO jest pochodzenia pozaziemskiego!!!. Dokument nie przekonał generała, który uważał że UFO to nonsens, podobno uśnięto z niego najbardziej kontrowersyjne fragmenty i odesłano do Wright-Patterson. Generał ponownie otrzymał poprawioną wersje, ale ta nadal go nie zadowalała. Raport został odrzucony z powodu zbyt małej liczby dowodów, a wszystkie jego kopie spalono.Oosby pracujące przy projekcie  Sign opowiadają, że  ich entuzjazm i zaangażowanie w projekt znacząco zmalało po tym jak odrzucono końcowy raport będący zwieńczeniem ich ciężkiej pracy. Istnienie pierwszej wersji dokumentu „Sytuacja bieżąca”  potwierdza między innymi  Edward Ruppelt. Członkowie Sign przekonani o pozaziemskim pochodzeniu UFO nie dali za wygraną i interweniowali w tej sprawie w Pentagonie. 3 listopada 1948  Cabell napisał list do McCoya w którym zgadza się, że UFO jest czymś realnym. Jednak uważa , że należy zwiększyć wysiłki w ustaleniu czy latające spodki mogą być pochodzenia zagranicznego. 8 listopada 1948 roku McCoy w nieco obronnym liście odpisał, że pozostaje pewna liczba doniesień, dla których nie można znaleźć żadnego rozsądnego wyjaśnienia.   Dodaje, że nie zignorowano również tej hipotezy według której są to pojazdy z innych planet.  Gdy personel Sign odmówił porzucenia międzyplanetarnej teorii wielu z nich zostało przeniesionych, a sam projekt zamknięto. (Pełny raport)

raport-dokument-ufo-projket-sign

Raport końcowy projektu Sign "Technical Report No. F-TR-2274-IA", Luty 1949 r.

W lutym 1949 roku pojawił się oficjalny raport z działalności Sign. W ramach projektu Znak przebadano 270 obserwacji UFO w tym 30 poza granicami kraju. Może się to wydawać dużo, ale to tylko kropla w morzu. W 1947 amerykańskie gazety otrzymywały ponad 700 zgłoszeń tygodniowo!  Około 30% obserwacji zbadanych przez projekt Znak można wytłumaczyć jako zjawiska naturalne, konwencjonalne samoloty, złudzenia optyczne lub celowe wprowadzanie w  błąd. Pozostałe 70% pozostało niewyjaśnione, śledczym z trudem przez gardło przechodziły słowa latające spodki. Głównie ze względu na wizerunek jaki w obecnych czasach przedstawiały media. UFO kojarzyło się z zielonymi ludzikami, filmami Sci-Fi i niestworzonymi historyjkami, a eksperci badali prawdziwe wydarzenia zgłaszane przez wiarygodnych ludzi, wysokich rangą wojskowych, naukowców czy policjantów. Niejednorodnie obawiano się, że gdy któraś ze spraw zostanie uznana za dowód istnienia pojazdów pochodzenia pozaziemskiego to politycy czy sceptyczni przełożeni wyrzucą taki dokument do śmietnika, a oni sami zostaną wyśmiani. Badania nie potwierdziły jakoby obserwowane pojazdy były pochodzenia zagranicznego, głównie brano pod uwagę Związek Radziecki. Fizyk dr James Lipp przeprowadził naukową analizę na podstawie, której wykluczył możliwe pozaziemskie pochodzenia NOLi  obserwowanych w latach 1947 – 1448.  Pentagon niezadowalany z poprzednich  dokumentów tym razem otrzymał to na co czekał. Szybko stwierdził, że nie ma dowodów i możliwość istnienia międzyplanetarnych obiektów nie będzie więcej brana pod uwagę. Projekt Sign początkowo wydawał się obiektywną próbą rozwiązania zagadki latających spodków i przez dłuższy czas taką był, niestety pod koniec jego funkcjonowania wielu ważnym ludziom nie spodobały się wyniki prac. Za wszelką ceną próbowano je podważyć. Władze przemianowały projekt i z nową ekipą kontynuowali próbę poznania „prawdy”, prawdy która miała być tylko jedna i odpowiadać ich oczekiwaniom… ale o tym w następnym artykule.

(link do bibliografii)
^Istnienie projektu Sign zostało oficjalnie potwierdzone przez rząd Stanów Zjednoczonych, a dokumenty i zdjęcia z nim związane odtajnione i opublikowane.

Artykuł, który przeczytałeś jest częścią serii wpisów zatytułowanej „Amerykańskie UFO”. Zachęcam do przeczytania pozostałych artykułów z serii. Aby to zrobić wystarczy kliknąć na którąś z poniższych okładek

ufo-strefa-51-area-tajna Kompleks-S4-Papoose-Lake-area-51-strefa-ufo Czarne-helikoptery-ufo-black Projekt-Sign-Znak-ufo-project projekt-project-grudge-uraza Projekt-Blue-Book-ufo Panel-Robertsona-ufo Majestic-12-MJ-12-ufo

Jeden komentarz do “Amerykańskie UFO (#18): Projekt Sign (Znak)

  1. Chyba jedna z lepszych wzmianek na temat psychologicznego aspektu prowadzonych śledztw przez amerykanów. Niejednokrotnie osoby, które przeprowadzały dochodzenia w sprawie latających talerzy bały się opinii innych i nawet gdy wszystkie dowody wykluczały racjonalne wytłumaczenia oni zaparcie bronili swoich tez w które często sami nie wierzyli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>